WRZESIEŃ
Rozpoczynamy realizację projektu językowego SOCRATES COMENIUS!:) Dyrektor gimnazjum mgr Lucyna Jamka informuje uczniów i nauczycieli o projekcie podczas rozpoczęcia roku szkolnego 2006/2007. Przez pierwszy tydzień opowiadamy uczniom o projekcie, a następne dni wypełnia nam sporządzanie listy uczniów, którzy będą brali udział w tym przedsięwzięciu. Dzielimy uczniów na grupy, w których będą pracowali cały rok, w języku angielskim i niemieckim. Uczniowie zakładają swoje skrzynki internetowe, a międzyczasie szkoła ogłasza konkurs na LOGO projektu - technika dowolna. Projekty muszą być gotowe do końca września, gdyż 30. września wyruszamy na wizytę roboczą do Detvy, gdzie wspólnie z naszymi partnerami ze Słowacji wybierzemy logo naszego projektu!
Robimy dwie gazetki na korytarzu informujące uczniów i nauczycieli o partnerskim kraju oraz szkole partnerskiej, natomiast wszystkich odwiedzających nasze gimnazjum wita ogromny napis na dolnym korytarzu!
28. września podczas zebrania w szkole p. Dyr. informuje rodziców o projekcie językowym Socrates Comenius.
Uczniowie uczestniczą w regularnych spotkaniach do projektu.
Osobami koordynującymi pracę nad projektem w szkole są: p. Halina Piotrowska i p. Ewa Ustjanowska.
PAŹDZIERNIK
Miesiąc październik rozpoczynamy wizytą roboczą w Detvie ( 30.09. - 03. 10.2006), którą złożyły p. Ewa Ustjanowska i p. Halina Piotrowska. Poznawałyśmy kulturę detvianską oraz tradycje związane ze świętem plonów. Natomiast dwa kolejne dni to czas, który spędziłyśmy w partnerskiej szkole i praca nad projektem: wybór wspólnego logo, spotkanie z uczniami, przydzielanie adresów mailowych, porównywanie systemów edukacyjnych oraz omówienie działań w pierwszym etapie projektu.
Po przyjeździe do Polski zostały wystawione wszystkie projekty logo naszych uczniów oraz przydzielone adresy mailowe słowackich partnerów. Rozpoczęło się mailowanie i pierwsze kontakty! Na jednym z korytarzy została zaprezentowana gazetka z fotografiami informująca wszystkich o odbytej wizycie roboczej w Detvie.
Kolejne zadanie dla uczniów to zbieranie obrazowego i tekstowego materiału o Wszystkich Świętych i Dniu Zadusznym.
Przed 1. listopada w Szkolnej Galerii pojawiły się następne prace uczniów w języku polskim, angielskim i niemieckim nt. wyżej wymienionych świąt.
Międzyczasie zaczęła powstawać fotokronika projektu językowego Socrates Comenius oraz strona internetowa!
LISTOPAD
Kolejne święto na listopad to ANDRZEJKI! Każda "grupa socratesowska" ma za zadanie przygotowanie jednej wróżby andrzejkowej oraz jej przeprowadzenie! Dlatego wspólnie z naszymi uczniami przygotowujemy salę wróżb i stosowną do tego dekorację. Przygotowujemy zaproszenia dla Sołtysa wsi Siedliska p. Jerzego Urbanka, dla radnego p. Wojciecha Michalika oraz przewodniczącego Rady Rodziców p. Wojciecha Jurka. Cała impreza połączona jest z dyskoteką andrzejkową, która co roku odbywa się w gimnazjum, dlatego też w naszej imprezie uczestniczą rodzice, przygotowujący zawsze poczęstunki dla swoich dzieci!
30. listopada 2006 r. o godz. 17.00 p. Dyr. oficjalnie otworzyła wieczór andrzejkowy życząc dobrej zabawy! I tak też było! Zobaczcie zdjęcia w galerii!:)
GRUDZIEŃ
Miesiąc grudzień obfituje w naszym kraju w święta, z którymi związanych jest mnóstwo zwyczajów. Niektóre z nich można spotkać tylko w Polsce. Dlatego ten miesiąc będzie dla nas bardzo pracowity i pełen interesujących wydarzeń, a niektóre z nich będą miały swoją kontynuację jeszcze w styczniu! Tak więc zaczynamy od 6. grudnia, święta miłego dla wszystkich, a szczególnie dla dzieci - Święty Mikołaj! Uczniowie jak zwykle opracowywali materiały tekstowe i obrazowe, z których powstała kolejna w naszej Szkolnej Galerii gazetka informująca o historii św. Mikołaja oraz związanych z nim legend i zwyczajów. 6. grudnia również nasze gimnazjum odwiedził św. Mikołaj wraz z pomocnikami. Nasi "niebiańscy goście" i nie tylko "niebiańscy" odwiedzili każdą klasę gimnazjum obdarowując każdego ucznia i nauczyciela słodyczami! Zobacz w galerii!:)

Śpiewanie kolęd to jedna z najstarszych i najbardziej radosnych tradycji bożonarodzeniowych. Dlatego 19. grudnia będzie miał miejsce w naszym gimnazjum Wielki Konkurs Kolęd w języku polskim, angielskim i niemieckim Uczniowie będą mogli zdobyć w ten sposób dodatkowe punkty do projektu!
I tak 19. grudnia 2006 r. o godz. 10.35 rozpoczęło się KOLĘDOWANIE PO EUROPEJSKU w naszym gimnazjum! W konkursie tym wzięło udział 28 wykonawców - soliści i grupy. Wykonywano takie kolędy jak: " W żłobie leży","Kolęda dla nieobecnych", " Lulajże Jezuniu", " Coraz bliżej święta" " Cicha noc", którą wykonywano również w języku niemieckim("Stille Nacht") oraz angielskim( "Silent Night") i "Kling, Glöckchen, kligelingeling".
Jury przyznało pierwsze miejsca w dwóch kategoriach: kolęda w języku polskim i języku obcym. W języku polskim I miejsce zajęły: Anna Łazarek z kl. II b za wykonanie kolędy pt. "Lulajże Jezuniu" oraz Monika Gieracka i Kinga Więcek z kl. III a za " Coraz bliżej święta."
Wyróżniono również Paulinę Dydyk i Jakuba Nalepkę z kl. I c za kolędę " Lulajże Jezuniu."
Jeżeli chodzi o wykonanie w języku obcym to I miejsce zajęła grupa z kl. I b w składzie: Zuzanna Ogiela, Alicja Dusza, Iwona Wajda, Agnieszka Gajek, Ewelina Mucha i Krzysztof Mężyk za wykonanie kolędy w języku niemieckim " Stille Nacht." Wyróżniono również grupę z kl. III b w składzie Aneta Damian, Patrycja Urban, Katarzyna Łazeba i Magdalena Biel za wykonanie kolędy również w języku niemieckim pt. " Kling, Glöckchen, klingelingeling."
Wszystkim uczestnikom gratulujemy i dziękujemy za wprowadzenie nas w świąteczną atmosferę!

Wchodząc do naszej szkoły rano 21. grudnia można było poczuć przyjemne zapachy. Była to dość dziwna i nietypowa sytuacja dla wszystkich niewtajemniczonych. Cała tajemnica związana była ściśle z klasopracownią biologiczno - chemiczną, pod którą gromadzili się wszyscy ciekawscy. A tam? Istny raj kulinarny! Wszyscy uczniowie biorący udział w projekcie językowym Socrates Comenius przygotowywali tradycyjne polskie potrawy wigilijne: barszcz z uszkami grzybowymi, zupa grzybowa, krupnik grzybowy, żurek, krokiety i pierogi z grzybami i kapustą, kapusta z grochem, kluski z makiem, kompot z suszu, śledzie w śmietanie, ryba w panierce, ryba po grecku, kutia, ziemniaki, surówki. Dziewczynki dodatkowo piekły pierniczki, ciasteczka waniliowe i orzechowe. Każda grupa miała swoje stoisko do pracy, każdy wiedział co ma robić, wszystko szło nad podziw sprawnie i profesjonalnie! Cztery palniki na kuchence i piekarnik wykorzystywane były maksymalnie! Aż trzeba było skorzystać z dodatkowej kuchenki i piekarnika!

Międzyczasie na dolnym korytarzu przygotowywana była sala do degustacji potraw wigilijnych przygotowywanych przez uczniów. Zatroszczyliśmy się o świąteczny wystrój i oprawę muzyczną, co tworzyło miła świąteczną atmosferę! Nie mogło zabraknąć choinki i ozdób choinkowych wykonanych przez uczniów na lekcjach techniki, nie zabrakło również białego obrusa i sianka pod nim.
Wszystko gotowe! Stoły suto zastawione, przy każdym daniu podpisy w języku polskim, niemieckim i angielskim. Wybiła 12 w południe, czekamy na naszych gości. Tym razem swoją obecnością zaszczycili nas m.in. burmistrz Gminy Tuchów p. Mariusz Ryś, przewodniczący Rady Miejskiej p. Ryszard Wrona, sołtys wsi Siedliska p. Jerzy Urbanek, radny p. Wojciech Michalik.
Degustacja udała się! Nasi goście wszystkiego próbowali i nie mogli wyjść z podziwu dla naszych uczniów! My również! " Socratesowscy" uczniowie jesteście SUPER!:)

Zaraz po poczęstunku nasi goście oraz całe gimnazjum zebrało się, by wspólnie obejrzeć program bożonarodzeniowy przygotowany przez kl. III a! Refleksyjne teksty oraz pieśni bożonarodzeniowe wprowadziły wszystkich w zadumę. Ale nie zabrakło też wspólnego śpiewania kolęd, co wprowadziło nas w radosną i świąteczną atmosferę! Po życzeniach świątecznych nastąpiło tradycyjnie łamanie się opłatkiem.
Wesołych Świąt! Merry Christmas! Frohe Weihnachten!

STYCZEŃ
Styczeń 2007 roku zaczynamy od rozwiązania konkursu szopek bożonarodzeniowych, które przygotowali uczniowie. Na wszystkie szopki czekaliśmy do 5 stycznia! 10 grup socratesowskich przygotowało wspaniałe szopki, które zadziwiały pomysłowością wykonania!Każda w innym typie, każda wykonana różnorodną techniką i każda piękna na swój sposób. Konkurs ten jest przygotowaniem do wyjazdu do Krakowa na wystawę szopek krakowskich, zorganizowanego w ramach projektu Soctares Comenius.

I tak 11 stycznia o godz. 8.00 wyjechaliśmy z grupą 44 uczniów do Krakowa na wystawę szopek krakowskich! Podróż minęła szybko i już o godz. 10 przemierzaliśmy uliczki, jak okrzyknięto na początku roku, najmodniejszego miasta Europy 2007 roku. Mimo szalejącego w Małopolsce nad ranem wiatru, Kraków przywitał nas lekkim wiaterkiem i słoneczkiem! Głównym celem wycieczki była pokonkursowa wystawa szopek krakowskich, ale wcześniej zaglądnęliśmy do Muzeum Archidiecezjalnego im. Kard. Karola Wojtyły przy ul. Kanoniczej, w którym mogliśmy obejrzeć wystawę szopek spod Babiej Góry. Znalazły się na niej najpiękniejsze prace wyłonione podczas konkursu, którego finał co roku odbywa się w Zawoi Górnej. Szopki wykonane zostały przez dzieci, młodzież i całe rodziny. Przestrzenne kompozycje zachwyciły nas. Zostały zrobione z naturalnych materiałów: mchu, liści, ziaren, szyszek, trawy czy drewna. Autorzy zadbali o najdrobniejsze szczegóły. A my mogliśmy je podziwiać!:)

A teraz główny cel naszej wyprawy - Pałac Krzysztofory, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, a tam pokonkursowa wystawa szopek krakowskich.
Czym właściwie wyróżniają się szopki krakowskie i dlaczego zachwycają cały świat? Oto kilka informacji zaczerpniętych z Internetu.
Szopki krakowskie (Betlejem krakowskie) to związane ze świętami Bożego Narodzenia dzieła sztuki rękodzielniczej przedstawiające miniatury zabytkowych budowli Krakowa.
Pierwsze szopki powstały w połowie XIX wieku. Tworzyli je cieśle, murarze z Krakowa i okolic. Było to dla nich dodatkowe zajęcie w czasie martwego sezonu budowlanego. W okresie świąt chodzili ze swymi szopkami po domach. Wzorem architektonicznym był przede wszystkim kościół Mariacki, ale wykonywano także miniatury Wawelu, Sukiennic, Barbakanu. Postaci należały do dwóch splatających się światów: biblijnego, przedstawiającego narodziny Jezusa i świeckiego, wciąż zmienianego i aktualizowanego, wyrosłego z wątków historycznych, patriotycznych, obyczajowych, satyrycznych, np. za czasów Jana Sobieskiego w szopkach pojawiły się figurki skrzydlatych husarzy. Nieco później popularną postacią była figurka Naczelnika Tadeusza Kościuszki. We współczesnych szopkach kukiełki zostały zastąpione nieruchomymi figurkami, które przedstawiają zarówno postaci historyczne, jak i współczesnych polityków, artystów; czerpią z folkloru, legend krakowskich (ze szczególnie popularną o Smoku Wawelskim).
Od 1937 roku corocznie, w pierwszy czwartek grudnia, odbywa się prezentacja szopek na stopniach pomnika Mickiewicza na krakowskim Rynku i konkurs na najpiękniejszą szopkę krakowską, z wystawą pokonkursową w Krzysztoforach.
A teraz nasze wrażenia! Wystawa była naprawdę imponująca! Zachwycała pomysłowością i precyzją wykonania. Nie mogliśmy się napatrzeć! Zawsze oglądaliśmy relacje z konkursu w telewizji, a teraz przekonaliśmy się na własne oczy, czym są szopki krakowskie i jak głęboko zakorzenione są w tradycji tego regionu!!! Mamy czym się pochwalić!

W drodze powrotnej z Krakowa zaglądnęliśmy również do muzeum na zamku w Dębnie, aby móc obejrzeć właśnie otwartą wystawę szopki dębińskiej. Mogliśmy je porównać z naszymi szkolnymi pracami. Wyjazd był bardzo udany, a nasi socratesowscy uczniowie zadowoleni byli podwójnie, gdyż ten wyjazd był nagrodą dla najlepszych za solidną pracę nad projektem w pierwszym etapie!

Przybieżeli do Betlejem pasterze... tak grupa kolędnicza projektu Socrates Comenius pielęgnowała kolejną tradycję bożonarodzeniową, chodząc z kolędą po domach w rodzinnej wsi Siedliska! Kolędnicy to przebierańcy, którzy w okresie bożonarodzeniowym chodzili po wsiach od domu do domu z życzeniami pomyślności w Nowym Roku. Charakterystycznymi postaciami w naszej grupie kolędniczej byli: gwiazdor, pasterze, król Herod, śmierć, diabeł, anioł. Życzenia składano wierszem albo kolędą. W zamian za życzenia, przyjmowane jako pomyślna wróżba urodzaju i powodzenia, gospodarze obdarowywali przebierańców świątecznymi smakołykami lub wykupywali się drobnymi datkami. I tak też według tradycji było w naszym przypadku! Obchód kolędniczy był wyczekiwanym wydarzeniem, pominięcie domu uważane było za zły znak. Na szczęście nasi kolędnicy
starali się nie ominąć żadnego domu w Siedliskach!:)

Tradycja kolędowania jest w naszym regionie bardzo popularna i na szczęście rozwija się a nie zanika! I tak 18 stycznia uczestniczyliśmy jako widzowie w MAŁOPOLSKIM PRZEGLĄDZIE ZESPOŁÓW KOLĘDNICZYCH MIESZKAŃCÓW DOMÓW POMOCY SPOŁECZNEJ im. Stanisława Kurczaba, który już po raz XIII odbywa się w Tuchowie. Ta piękna impreza połączona z konkursem szopek, na którą zjechali uczestnicy z czterech województw uświadomiła nam jak trwałą i ponadczasową tradycją jest kolędowanie czy też jasełka, niezależnie czy jest się dzieckiem czy dorosłym - wszystkim sprawia przyjemność!:)

Mimo, iż styczeń nie obfitował w działania do projektu był to miesiąc ciekawy i radosny, w którym opracowaliśmy Święto Trzech Króli, ale przede wszystkim był to miesiąc szopek bożonarodzeniowych, kolędowania i jasełek!
LUTY
I kolejny miesiąc, a z nim związane następne zadania! Zaczęliśmy od opracowania święta Matki Boskiej Gromnicznej ( 2.lutego), a efekty tej pracy można jak zwykle zobaczyć w szkolnej galerii! 5. lutego o godz. 16.30 w naszym gimnazjum miało miejsce zebranie z rodzicami, na którym prezentowane były filmy zrealizowane w czasie pierwszego etapu projektu!Było to równocześnie podsumowanie pracy socratesowskich uczniów. Obserwując reakcje rodziców podobało się! Wcześniej filmy obejrzeli nasi uczniowie na wspólnych spotkaniach do projektu SC.

Ale wielkimi krokami zbliżały się ZAPUSTY czyli polski KARNAWAŁ!
W tym roku Tłusty Czwartek przypadał na 15. lutego. Tłusty Czwartek był niegdyś początkiem Tłustego Tygodnia - czasu obżarstwa, kiedy to zjadano wszystko, co wpadło w ręce - byle dużo i... tłusto. Początkowo nasi przodkowie objadali się przede wszystkim słoniną, boczkiem i mięsiwem, suto zapijanymi wódeczką.
Dziś Tłusty Tydzień ogranicza się jedynie do Tłustego Czwartku, nie opychamy się też słoniną, ale wyłącznie pączkami i faworkami. Mimo że większość z nas kupuje je zwykle w cukierniach, spróbujmy pozwolić sobie na odrobinę "tłustoczwartkowego" szaleństwa i samodzielnie przyrządzić prawdziwe pączki i chrust domowej roboty. Z pewnością będą smakowały wyśmienicie!
A jak do tego zadania zabrali się nasi uczniowie, zobaczcie sami!:) Ja mogę tylko dodać, że wszystkie smakołyki przyrządzone przez naszych uczniów rozchodziły się w mgnieniu oka!

W dniach od 27.02. do 02.03. 2007 r. odbyła się wizyta robocza w gimnazjum w Siedliskach! Z wizyta tą przybyły ze Słowacji p. Dasa Oravcova i p. Maria Samasova. Wizyta zaplanowana wcześniej potrzebna była do podsumowania I etapu projektu, wymiany spostrzeżeń, pomysłów, ale przede wszystkim do uzgodnienia wymiany uczniów i nauczycieli! Nauczycielki z Detvy spotkały się również z naszymi uczniami, aby porozmawiać jak działa korespondencja mailowa! Nasze "koleginie" ze Słowacji zobaczyły efekty naszej dotychczasowej pracy nad projektem. W środowe popołudnie zwiedziły klasztor oraz kościół pw. św. Jakuba w Tuchowie. Natomiast czwartek spędziłyśmy w Krakowie, a tam wiosna! Dowody na to znalazły nawet nasze panie z Detvy - krokusy na wzgórzu wawelskim! Tak więc byle do wiosny, a konkretnie byle do maja, czyli wymiany uczniowskiej!:) Zobaczcie zdjęcia w galerii!
MARZEC
Po zakończonej wizycie roboczej w Siedliskach, zabraliśmy się za planowanie kolejnych zadań oraz ich realizację! Wielkimi krokami zabliżamy się do przedstawienia ostatnich świąt i tradycji zaplanowanych w naszym projekcie! Nasze gimnazjum ogłosiło już konkursy na najpiekniejszą palmę wielkanocną oraz na najpiękniejszą pisankę! Uczniowie wzięli się już do pracy, robiąc palmy oraz pisanki. Przykładowo 14 marca 2007 r. zaprosiliśmy do naszej szkoły p. Zofię Geszejter - Karwat z Tuchowa, która pokazała nam jak zdobić pisanki metodą batiku. Brzmi obco ale to metoda polegająca na nakładaniu rozgrzanego wosku pszczelego na jajko, które potem gotuje się np. w wywarze z cebuli! Po ugotowaniu wosk łatwo schodzi z jajka ukazując piękne wzory! Uczniowie bardzo chętnie próbowali swoich sił w zdobieniu pisanek tą metodą choć czasem wosk się wylał i poparzył palce lub spadło nieugotowane jajko!:)

Na spotkaniach do projektu SC przygotowujemy się do XVIII Regionalnego Konkursu na Pisankę Ludową i Plastykę Obrzędową
związaną z okresem Wielkanocy w Tarnowie!
Nasi uczniowie przygotowywali się do konkursu przez kilkanaście dni! Własnoręcznie wykonywali palmy, zdobili pisanki tradycyjnymi metodami, piekli wielkanocne babki, przygotowali koszyk ze święconką, itp.
26. marca o godz. 12.00 wyruszyliśmy do Muzeum Etnograficznego w Tarnowie, aby wykonać stoisko wielkanocne.
Na ogłoszenie wyników czekaliśmy do soboty, 31. marca i udało się!!!! Nasze stoisko zostało wyróżnione, a uczennice Martyna Ciepielowska, Marlena Ciepielowska i Aneta Damian zajęły III miejsce za wykonanie pisanki tradycyjnymi metodami! To nasz debiut ale jakże owocny!:)
Konkurs jest jedyną okazją do zapoznania się z najróżniejszymi metodami zdobienia pisanek oraz z symbolami świątecznymi i przedmiotami obrzędowymi wykonanymi według dawnych technik. Są pisanki skrobane, oklejane ryżem, grysikiem bibułą, oraz współczesne oklejane kwiatami, kryształami, czy bursztynem.
W sobotę 31. marca została również otwarta w tymże muzeum ekspozycja KALWARIE RÓŻNYCH KULTUR. Wystawa była przeglądem artystycznego wyobrażenia męki Chrystusa poprzez kultury historycznie, jak i geograficznie. Wśród eksponatów był m.in. obraz przywieziony z Tabuny w Brazylii, na którym Chrystus ma twarz Indianina, albo grafika z Burkina Faso w Afryce, na której twarz Jezusa przypomina afrykańską maskę obrzędową z wyrażeniem cierpienia a dwaj murzyńscy wojownicy godzą weń dzidami. Znalazły się też zdjęcia z misterium w Kalwarii Zebrzydowskiej tarnowskiego fotografika, Piotra Bernackiego.

Wystawę oraz wernisaż mogli oglądnąć również Słowacy z naszej partnerskiej szkoły w Detvie, którzy zostali zaproszeni na Turniej Halowej Piłki Nożnej "RUSZ SIĘ CZŁOWIEKU" pod patronatem PZU Życie SA, zorganizowany przez naszą szkołę! Po oglądnięciu wystawy zaproponowaliśmy naszym gościom spacer po Tarnowie. Zobaczcie kilka fotek!:)

KWIECIEŃ
1. kwietnia o godz. 8.00 wyruszyliśmy z grupą 26 osobową na 49. Konkurs Palm i Rękodzieła Artystycznego im. Józefa Piotrowskiego do Lipnicy Murowanej. Tyle słyszy się o lipnickich palmach, jakie są wysokie, piękne i w ogóle wyjątkowe, że postanowiliśmy przekonać się o tym osobiście. Od samego rana nad lipnickim rynkiem wokół bł. Szymona wznosiły się piękne kolorowe palmy. Tegoroczny konkurs palm był bardzo ekscytujący dla nas i nie tylko dla nas, gdyż na własne oczy obserwowaliśmy jak stawia się taką palmę, która ma ponad 30 m wysokości. Trzeba to robić ręcznie, własnymi siłami bez żadnych urządzeń mechanicznych, no i jeszcze trzeba sobie znaleźć takie dosyć spore drzewo w rynku aby przymocować taką "palemkę." Wszyscy obserwowaliśmy z napięciem jak kilkunastu mężczyzn z wielką siłą, determinacją, ale i delikatnością próbuje postawić palmę, którą z taką pieczołowitością wykonali. A jaki smutek, żal i zawód malował się w ich oczach i na
twarzach, gdy tak blisko celu palma złamała się jak zapałka. 30 m i 68 cm to najwyższa w tym roku palma, która stanęła na lipnickim rynku, a my mogliśmy podziwiać całą akcję! Były również inne atrakcje m.in. stoiska z rękodziełem artystycznym, występy zespołów folklorystycznych, degustacje potraw regionalnych i inne. Ale uczestniczyliśmy również w uroczystej procesji z palmami do lipnickiego kościoła, wszakże to jedna z najważniejszych tradycji tej wyjątkowej niedzieli - Niedzieli Palmowej.

I ostatnie święto, które chcielibyśmy przedstawić naszym partnerom ze Słowacji to Wielkanoc. A oto kilka ważnych informacji!
Wielki Tydzień to w chrześcijaństwie uroczysty czas rozpamiętywania ostatnich dni Chrystusa, przygotowujący do największego święta chrześcijan, Zmartwychwstania Pańskiego. Szczególnym czasem w Wielkim Tygodniu jest Triduum Paschalne. Wielki Czwartek to pierwszy dzień Triduum Paschalnego. Tego dnia sprawuje się właściwie tylko jedną Eucharystię, Mszę Wieczerzy Pańskiej.
W tradycji katolickiej w Wielki Czwartek milkną dzwony, które zastępuje teraz klekotanie kołatek, a po mszy Wieczerzy Pańskiej następuje obnażenie ołtarza.
Dawniej wszędzie w Wielki Czwartek (w niektórych regionach dzień wcześniej) palono, wieszano lub topiono kukłę symbolizującą Judasza. Ze słomy, sznurka i szmat sporządzano wielką kukłę. Przywiązywano jej mieszek z trzydziestoma kawałkami potłuczonego szkła, oznaczającymi trzydzieści srebrników. Kukłę zrzucano z kościelnej wieży, po czym wieszano i okładano kijami. Potem ją palono albo wrzucano do wody. Zwyczaj ten prawie wszędzie zanikł, pozostał jedynie w kilku miejscowościach, m.in. w Pruchniku koło Przemyśla.
Ale palenie Judasza ciągle żywe jest na naszych terenach, czyli w Małopolsce a konkretnie na terenie Gminy Tuchów! Mamy to udokumentowane i na zdjęciach i na filmie!

Wielki Piątek to najsmutniejszy dzień w roku również w ludowej obyczajowości. Centralnym wydarzeniem liturgii wielkopiątkowej jest adoracja Krzyża. Po liturgii Krzyż zostaje w widocznym i dostępnym miejscu, tak by każdy wierny mógł go adorować. O prawdziwym nastroju Wielkiego Piątku świadczyły i świadczą obecnie Groby Pańskie.
W Wielki Piątek każdy pragnął choć na chwilę nawiedzić Grób Chrystusa. Na wzór rzymskich żołnierzy zawsze pełniono straż przy pogrzebanym Chrystusie i tak jest po dziś dzień! W Wielki Piątek przez cały dzień obowiązywał bardzo ścisły post. W dawnej Polsce, zwłaszcza na wsi, przestrzegano go bardzo gorliwie.
Nasi przodkowie już wiele stuleci temu starali się stworzyć taki rodzaj nabożeństwa, które pozwoliłoby im szczególnie głęboko przeżywać Mękę Zbawiciela. Tak powstała Droga Krzyżowa. Wspaniałe Misteria Męki Pańskiej odbywają się m.in. w Kalwarii Zebrzydowskiej czy Kalwarii Pacławskiej.

Wielka Sobota w tradycji polskiej to dzień adorowania pogrzebanego Chrystusa. Ludzie tłumnie nawiedzają kościół, by się pomodlić przy Grobie Pańskim. Drugim nieodzownym elementem tego dnia jest poświęcenie potraw.
Błogosławieństwo pokarmów, zwane powszechnie święconką lub święconym, ma długą tradycję. W Polsce jest znane co najmniej od XIV wieku. Początki tego zwyczaju na świecie sięgają nawet ósmego stulecia. Początkowo święcono tylko baranka zrobionego z chleba lub ciasta, jako symbol Chrystusa. Na końcu święcony kosz został uzupełniony jajkiem i innymi potrawami. Właściwie w każdym regionie szczegółowy skład święconki jest inny.
Oprócz potraw tego dnia kapłani święcą wodę i ogień. Dzisiaj święci się ogień i wodę podczas uroczystego obchodu Wigilii Paschalnej. Wodę zabierano do domów, aby poświęcić nią chaty, obejścia, pola, bydło, a także był zwyczaj, że każdy kosztował tej wody najpierw sam, aby dla siebie uprosić błogosławieństwa Boże. A przy kościele układano duży stos i rozpalano ogień.
Ogień jest symbolem wieczności, ciepła, oświecenia, miłości, życia, oczyszczenia, męczeństwa.

Szczytem Świętego Triduum Paschalnego jest właśnie noc czuwania z soboty na niedzielę - WIELKA NOC. Świadomość znaczenia tej Nocy jest na ogół bardzo nikła. Święta Wielkanocne dla wielu chrześcijan kojarzą się z porankiem w Wielką Niedziele. Tymczasem noc jest wtedy, gdy słońce zajdzie, a jeszcze nie wzejdzie i właśnie w tym czasie sprawujemy liturgię Wigilii Paschalnej. W Mszale jest napisane czerwonym drukiem, że nie wolno sprawować liturgii Wigilii Paschalnej przed zachodem słońca (prawie nigdy nic tak ostro nie jest w nim ujęte jak wskazówki dotyczące liturgii Wielkiej Nocy).Wszystkie obrzędy odbywają się w nocy.

Poniedziałek Wielkanocny (zwany też Lanym Poniedziałkiem, Śmigusem-dyngusem, Oblewanką, Polewanką, dniem świętego Lejka) to drugi dzień świąt Wielkiejnocy. W polskiej tradycji tego dnia polewa się dla żartów wodą inne osoby, nawet nieznajome. Polewanie wodą nawiązuje do dawnych praktyk pogańskich, łączących się z symbolicznym budzeniem się przyrody do życia i co rok odnawialnej zdolności ziemi do rodzenia. Do dziś zwyczaj kropienia wodą święconą pól w poniedziałkowy ranek przez gospodarzy jest spotykany we wsiach na południu Polski.
Tradycją Poniedziałku Wielkanocnego na wsiach było też robienie psikusów sąsiadom. Zamieniano bramy, na dachach umieszczano narzędzia rolnicze, chowano wiadra na wodę.
Oj tak... mamy przebogate tradycje związane z naszymi świętami! O niektórych sami nie wiedzieliśmy i dzięki temu projektowi mogliśmy drążyć i poznawać nasze tradycje, obrzędy i kulturę i rzeczywiście jest co pokazac innym! Możemy być z tego dumni a naszym zadaniem jest pielęgnowanie tradycji i dbanie o to, by nie zanikła!
No i tym sposobem zakończylismy pewien etap projektu, mianowicie opracowaliśmy już wszystkie święta, które mielismy w planie. Teraz dalsze przygotowania ale związane z wymianą uczniowską oraz przygotowaniem produktów końcowych.
23.kwietnia zawitał do naszego gimnazjum Słowak brat Miro z klasztoru O. Redemptorystów z Tuchowa aby udzielić nam lekcji języka słowackiego! Chcieliśmy opanować najważniejsze i najpotrzebniejsze zwroty, które mogą się nam przydać w czasie pobytu na Słowacji. Oczywiście wiemy już jak poprosić o lody czy frytki ( to bardzo cenne informacje:) ), jak zapytać o imię, o samopoczucie, itd., itd. Graliśmy w kalambury po słowacku, pisaliśmy kartkę z pozdrowieniami i list. Zapoznaliśmy się z mapą Słowacji oraz wysłuchaliśmy pięknego słowackiego hymnu Nad Tatrou sa blýska ( Nad Tatrami się błyska ). Brat Miro nauczył nas również liczyć po słowacku. A to że miał ze sobą gitarę pozwoliło nam nauczyć się słowackiej piosenki pt.
" Slovenske mamicky." Jeszcze tylko kilka lekcji ze słownikiem i jesteśmy gotowi na przygodę!:)

MAJ
Zaczynamy już odliczać dni do 7 maja, kiedy to przyjadą do nas uczniowie z Detvy ze Słowacji!!! Czekamy!:)
Wymiana słowacko -polska w Siedliskach
No i przyjechali! Trochę spóźnieni i w prawdzie nie do Tuchowa tylko do Gromnika, bo dalej autobus odmówił im posłuszeństwa, ale dotarli!:) Na rondzie w Gromniku nastąpiło więc powitanie i przydzielenie uczniów do poszczególnych rodzin! Nasi uczniowie wraz z rodzicami zabrali słowackich "żakov" do swoich domów! Pierwsze koty za płoty!:)

Dzień 1 - 08 maj
We wtorek o godz. 8.00 wszyscy socratesowscy uczniowie wraz z opiekunami p. Dasą Oravcovą i p. Evą Melichovą stawili się w naszym gimnazjum, gdzie zostali powitani przez p. dyr. Lucynę Jamka.Po krótkim powitaniu uczniowie wybrali sie na różne lekcje, aby zobaczyć jak wyglądają nasze zajęcia! Później podzieliliśmy uczniów na kilkuosobowe grupy miedzynarodowe! A jakie mieli zadania? Pierwsze to praca z flagami państw Unii Europejskiej, wcześniej przygotowanymi przez naszych uczniów, które potrzebne były do dekoracji w szkole na Dzień Europy. Później każda grupa dostała tablice do dekoracji na korytarzu, którą miała sobie przygotować a z dostarczonych przez nas materiałów przygotować tablicę informacyjną na temat przydzielonego kraju UE!Praca przebiegała sprawnie i w przyjaznej atmosferze. Po obiedzie dekorowaliśmy dolny korytarz, ćwiczyliśmy hymn UE, hymn słowacki a nasi goście też przygotowywali dla nas krótki pokaz!
Słowaccy uczniowie mailowali równiez do swoich rodziców i opisywali swoje pierwsze odczucia w obcej szkole! Odjazd do rodzin nastąpił o 14.15, ale tylko po to, aby przygotować się i przyjechać na dykotekę zapoznawczą do naszej szkoły! Zabawa była dobra i pomalutku następowała integracja z uczniami naszej szoły! Tak więc dzień pierwszy upłynął pod hasłem przygotowań do obchodów Dnia Europy!

Dzień 2 - 09 maj
R@zEm od 1957SPOLU od 1957
We środę od samego rana trwały przygotowania do głównej imprezy w tym dniu w gimnazjum do DNIA EUROPY, który obchodzony jast 9 maja! Pierwszy raz w naszej szkole świętowaliśmy Dzień Europy i zaczęlismy od okrągłej rocznicy, bowiem Unia Europejska ma juz 50 lat! To 9 maja 1950 r. uczyniono pierwszy krok w tworzeniu tego, co znamy dziś pod nazwą Unii Europejskiej.
Tego właśnie dnia w Paryżu, w atmosferze ogarniającej całą Europę groźby trzeciej wojny światowej, Minister Spraw Zagranicznych Francji, Robert Schuman, odczytał przedstawicielom prasy międzynarodowej deklarację nawołującą Francję, Niemcy i inne państwa europejskie do połączenia produkcji węgla i stali jako "pierwszą konkretną podstawę Federacji Europejskiej".Tak więc wszystko rozpoczęło się tego dnia. To właśnie dlatego podczas mediolańskiego szczytu przywódców UE w 1985 r. zdecydowano obchodzić 9 maja jako Dzień Europy.I my również chcielismy świętować!I tak też było! O godz. 10.40. mielismy uroczysty apel, odśpiewaliśmy Odę do radości w 3 językach, przybliżylismy ideę powstania UE, oglądnęliśmy zwycięzką prezentację o UE wykonaną przez Magdalenę Mazur z kl. III a nasi słowaccy goście zaprezentowali nam kawałek swojej kultury i zainteresowania młodych Słowaków! Na tę uroczystość przybył sołtys wsi Siedliska p. Jerzy Urbanek. Po oficjalnej części nastapiły quizy, gry i zabawy o UE z wieloma nagrodami
i nikt nie wyszedł z pustymi rękoma!:)

Zjednoczeni w różnorodności!
Dzień 3 - 10 maj
Po dwóch intensywnych dniach pracy w szkole postanowiliśmy odpocząć łącząc przyjemne z pożytecznym! Wyjechaliśmy więc na wycieczkę do Krakowa chcąc pokazać naszym gościom to niesamowite miasto! Zaczęliśmy od Wawelu. Wzgórze Wawelskie rozpościerało przed nami wspaniałe widoki ze swymi ogrodami, krużgankami i Wisłą w dole! Zwiedziliśmy skarbiec i zbrojownie a później zeszliśmy do Jamy Smoka Wawelskiego!!! No i można powiedzieć, że niezłą kryjówkę sobie przysposobił w tych podziemiach! Następnie podążyliśmy na rynek krakowski i do Sukiennic! Tam uczniowie dostali wolny czas na zwiedzanie i zakupy. Kolejnym zaplanowanym punktem była kopalnia soli w Bochni i tam też się udaliśmy! Już sam zjazd windą był przeżyciem a to co ujrzeliśmy pod ziemią totalnie nas zaskoczyło! Jechaliśmy kolejką, oglądaliśmy wspaniałą kaplicę św. Kingi. Przewodnik opowiedział nam historię powstania kopalni oraz przybliżył pracę w niej. Słuchaliśmy z zaciekawieniem. W końcu
ruszyliśmy na zjeżdżalnie i boisko! Tam można było się nareszcie wyszaleć!:)Na pamiątkę dostaliśmy grudy soli, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że w kopalni w Bochni jej nie ma! Zaliczamy wyprawę do bardzo udanych!:) Zobaczcie sami!

Dzień 4 - 11 maj
W piątek mięliśmy zajęcia na wolnym powietrzu w Tuchowie! Na początek zabraliśmy potrzebne materiały a później ruszylismy na podbój rynku w Tuchowie!:) Tam czekał na nas blejtram, farby i pędzle. Tematem naszego przedsięwzięcia była przyjaźń polsko-słowacka, nasza kultura i nasz projekt. Rynek był nasz ale na krótko bo szyki pokrzyżował nam silny wiatr, który wywracał farby i wspólne malowanie musielismy zakończyć wcześniej! No ale coś powstało! Może to nie jst dzieło sztuki ale skoro innym sie podobało i nawet pracownicy ratusza wyszli popatrzeć to nie jest tak źle! Później przyszliśmy z wizytą do burmistrza Tuchowa p. Mariusza Rysia, który powitał na razem z przewodniczacym Rady Miejskiej p. Ryszardm Wroną! Burmistrz opowiedział nam o historii Tuchowa oraz ratusza. Odpowiadał na zadane mu pytania, które czasem były nieco skomplikowane, szczególnie te, które zadawał Stevo!:)Cała grupa socratesowska zaprezentowała sie w koszulkach z logo naszego projektu! Takie koszulki podarowaliśmy
też m.in. p. burmistrzowi i przewodniczącemu RM. Też będzie im do twarzy! No a później zasłużenie udaliśmy się na pizze do Czardasza! Mniam ... palce lizać!

Dzień 5 - 12 maj
W sobotę mogliśmy trochę dłużej pospać, gdyż dopiero o 10.00 wyruszaliśmy na wycieczkę! Tym razem chcielismy pokazać gościom najbliższą okolicę i dlatego pojechaliśmy do Ciężkowic do Skamieniałego Miasta. Niewielki wysiłek połączony z relaksem to coś w sam raz na słoneczny sobotni dzień.I tak też było.Uczniowie miło spędzili czas, wspinając sie na skałki i podziwiając piękne widoki. A o godzinie 14.00 przyjechalismy do Siedlisk na kiełbaski i mięsko, które zasponsorował nam sołyts Siedlisk p. Jerzy Urbanek! A tam przy grilu uwijał się już sołtys wraz z p. Wojciechem Michalikiem. Wszystko wyglądało wspaniale i tak też smakowało!:)A oprócz jedzenia i zabaw śpiewaliśmy polskie i słowackie piosenki!:)

Dzień 6 - 13 maj
Niedziela to zaplanowany dzień z rodziną. Nasi uczniowie wraz z rodzicami organizowali sobie ten dzień według swoich pomysłów. Jedni wędrowali po okolicy, na Brzankę, an Willę w Lubaszowej, pływali na basenie w Tarnowie, urządzali ognisko czy wyprawiali się gdzieś dalej np. do Szczawnicy czy Krościenka! Natomiast "starsza" :) kadra projektu wybrała się do Krakowa na " COMPLEXIONS CONTEMPORARY BALLET "z Nowego Yorku z okazji 11. Krakowskiej Wiosny Baletowej. Po obejrzeniu z całą pewnością można powiedzieć, że występ zrobił na nas ogromne wrażenie! Był to jedyny dzień bez konkretnych zadań, bez pośpiechu, poprostu czas relaksu !

Dzień 7 - 14 maj
No i tydzień za nami! W poniedziałek uczniowie 2 godziny lekcyjne uczestniczyli w zajęciach szkolnych, a później nasi uczniowie wraz z p. Waldemarem Siwkiem mieli zadanie bojowe: nauczyć Słowaków grać w palanta! Oj...początki są zawsze trudne, ale ćwiczenie czyni mistrza! Pierwszy rozegrany mecz składał się z drużyn mieszanych słowacko-polskich a drugi to Polska-Słowacja, który zakończył się remisem 17:17. Po obiedzie zajęliśmy się projektowaniem kalendarza na 2008 rok, który jest jednym z wielu produktów naszego projektu.

Dzień 8 - 15 maj
8.00 zbiórka pod remizą! Złoty autobus p. Patyka już czeka i ... w drogę! Nasz cel to Krynica a konkretnie to Jaworzyna Krynicka. Pogoda piękna bo jak zwykle zamówiona przez nas!:)Na Jaworzynę podążamy kolejką gondolową a na szczycie cudowne widoki i oczywiście Tatry. Sprzeczaliśmy sie czy to słowackie czy polskie ale uzgodniliśmy że są WSPÓLNE! Czas mijał błogo i pora była na powrót! Zjechaliśmy i nagle okazało się że Stevo zapomniał plecaka! Kochany chłopak tylko strasznie roztargniony! Na szczęście plecak zjechał własną gondolą! Później poszliśmy do pijalni wód aby trochę się wzmocnić zdrowotnymi wodami mineralnymi. Spacer po deptaku, lody a później w drodze powrotnej zaglądnęlismy do Grybowa. Troszkę nas pokropiło ale to na sam koniec wycieczki.:)

Dzień 9 - 16 maj
W środę spędziliśmy czas pracując w tuchowskim Domu Kultury przygotowując się do Dnia Polskiej i Słowackiej Kultury. Na sali widowiskowej przygotowywaliśmy dekoracje, uczniowie przygotowywali zdjęcia, plakaty aby przygotować wystawę w Galerii DK. Praca przebiegała sprawnie i skończyliśmy do obiadu! A później wybraliśmy się do tuchowskiego sanktuarium, otworzono nam ruchomą szopkę i muzeum! Przyszedł do nas także brat Miro, który uczył nas słowackiego. Uczniowie z Detvy zadawali mu wiele pytań, a w nagrodę brat Miro zaprosił nas do obejrzenia pięknych ogrodów klasztornych! Dzień zakończyliśmy na tarnowskim basenie!:)

Dzień 10 - 17 maj
Hasło na czwartek to Zalipie! Jak wygląda "malowana wieś?" Tego chcielismy się dowiedzieć i teraz juz wiemy, że w nadaniu Zalipiu wizerunku naprawde "malowanej wsi" ważną rolę pełni Dom Malarek im. Felicji Curyłowej, wzniesiony w 1978 r. Zatrudnione tu pracownice, same malarki, w ciagu kilku ostatnich lat zainspirowały do malowania kilka dziewcząt zamieszkalych m.in. przy glównych drogach wioski, a także zachęciły innych mieszkanców, by swoje domy zlecili ozdobić malującym kobietom. Malowidłami ozdobiono remize, budynki parafialne, zabudowania zakonne, sklep. A Felicja Curyłowa niezwykle utalentowana malarka (1904-1974). Swoimi umiejętnościami zjednywala sobie ludzi i rozpowszechniła sławę Zalipia. To niezwykła sztuka ludowa, którą pielęgnuje się przez cały czas.

Dzień 11 - 18 maj
"Dzień Polskiej i Słowackiej Kultury" w tuchowskm Domu Kultury był podsumowaniem dotychczasowych działań w projekcie SC. Na sali widowiskowej odbyła sie prezentacja filmów zrealizowanych podczas projektu oraz w galerii zaprezentowana została wystawa z Polski i Słowacji dotycząca projektu oraz kultury obu krajów. Swoją obecnością zaszczycił nas wiceburmistrz Tuchowa p. Kazimierz Kurczab oraz p. dyrektor Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Burzynie Anna Maria Karcińska wraz z uczniami i opiekunami. Słysząc wiele gratulacji z ust gości możemy być zadowoleni i powiedzieć, że odnieśliśmy sukces!:)

Dzień 12 - 19 maj
I to już ostatni dzień pobytu Słowaków u nas! Program przez dwa tygodnie był dosyć napięty i udało się nam dużo zrealizować, dlatego ostatni dzień to odpoczynek! Wybraliśmy do tego celu miejsce, gdzie cisza, spokój i łono natury pozwoliło nam się zrelakasować i spędzić wspaniały sobotni dzień na Jamnej. Tam zapaliliśmy grilla i upiekliśmy kiełbaski. Uczniowie jeździli konno, a pod koniec naszego pobytu spotkaliśmy się z braćmi klerykami z tuchowskiego sanktuarum wśród których był nasz znajomy Słowak brat Miro. Wspólnie śpiewaliśmy piosenki, m.in. Slovenskie mamicky i była wspaniała atmosfera! Wszyscy świetnie się bawiliśmy i wypoczęliśmy! To był kolejny udany dzień - szkoda, że ostatni!

Dzień 13 - 20 maj
Dwa tygodnie zleciało jak z bicza strzelił i nadszedl czas wyjazdu. W niedzielę o 8.30 tuchowski rynek zaczął się zapełniać samochodami i rodzinami z dziećmi! Sprawdzanie bagażów, paszportów, robienie pamiątkowych zdjęć z rodzinami i wreszcie pożegnania. Każdy przeżywał to na swój sposób, bardziej lub mniej! A słowa Dasy Oravcovej kiedy wsiadała do autobusu mówiąc :"Czekamy na was w Detvie 28 maja i tam was będziemy witać" były bardzo miłe i uświadomiły nam, że to już tuż tuż i właściwie już możemy się pakować!:) Tak więc następna relacja na naszej stronie projektu dopiero po naszym przyjeździe ze Słowacji, a wracamy 10 czerwca! ...przygodo hej przygodo...

Wymiana polsko - słowacka w Detvie
Dzień 1 - 28 maj
Godz.9.45.- zbiórka pod remizą w Siedliskach! Uczniowie, rodzice i rodzeństwo oraz walizy, wszyscy podekscytowani czekamy na "złotko"!(tak nasi uczniowie nazwali ekstra autokar p. Patyka) Złotko pojawiło sie punktualnie, jeszcze ostatnie wskazówki, uściski z rodziną i ... odjazd! Naaaareszcie!:) Socratesowscy ruszyli na podbój Detvy!
Jazda była bardzo przyjemna i sprawna, za oknami przepiekne widoki Tatry, Tatry, Tatry - ... cudowne! Po 6 godzinach jazdy dotarliśmy na miesjsce. Przed szkołą czekali juz słowaccy uczniowie! Powitanie było bardzo miłe i serdeczne. Czekał na nas również dyrektor Bohuslav Ilavsky! A później wszyscy do domów, nowych domów na 14 dni!

Dzień 2 - 29 maj
Pierwsz noc za nami. Nie mogliśmy pospać bo wszyscy w szkole stawiliśmy sie o 7.30. Powitał nad riaditel Ilavsky a później podzieleni na 3 "skupiny" uczestniczyliśmy w lekcjach języka angielskiego i niemieckiego! Po obiedzie na szkolnej stołówce udaliśmy się z wizytą do Urzędu Miejskiego, gdzie oczekiwał nas primator Detvy( burmistrz) Jan Sufliarsky. Primator opowiedział nam o historii Detvy, o tradycji i kulturze tego regionu... Primator ucieszył się z realizowanego projektu i życzył udanego pobytu w Detvie!

Dzień 3 - 30 maj
Dzień 3 to spotkanie z detvianskim folklorem! Do południa byliśmy z wizytą w Zakladnej umeleckej skole Svetozara Stracinu w Detvie. Jest to szkoła artystyczna, która wywarła na nas niesamowite wrażenie. Oprócz obowiązkowych zajęć szkolnych, uczniowie od najmłodszych lat uczęszczają na zajęcia artystyczne. A są to: zajęcia muzyczne (nauka gry na instrumentach muzycznych), taniec ( nowoczesny i tradycyjny), zajęcia plastyczne i teatralne. Jest to szkoła, w której szczególnie pielęgnuje się słowackie tradycje. Stąd zajęcia z ludowego rzemiosła! Nasi uczniowie również uczestniczyli w tych zajęciach, np. tkali na krosnach, haftowali, robili skórzane bransoletki, itd. Możemy tylko pozazdrościć profesjonalizmu i zapału artstycznego, zarówno wykładowcom jak i młodym detvianczykom!:)
Po obiedzie już w naszej Zakladnej skole mieliśmy kolejne niezwykłe spotkanie z "fujaristem". Nasz gość ubrany w detvianski strój ludowy prezentował swoje umiejętności gry na różnego rodzaju fujarach i fujarkach, harmonii i harmonijce! Oprócz gry na instrumentach zaprezentował również umiejętności wokalne, wyśpiewując detvianskie ludowe pieśni. Opowiadał również o kulturze detvianskiej. Ale gwożdziem programu była gra nosem!:)Później ruszyliśmy na spacer do Starej Detvy podziwiając bramę detvianską oraz odwiedzając "obchod" z detvianskimi wyrobami.

Dzień 4 - 31 maj
Czwartek zarezerwowany był na "vyliet" czyli wycieczkę do Jaskini Aragonitowej ( było chłodno, mokro ale i niesamowicie),zwiedziliśmy Kastiel Betliar ( cuuuuddooowny) oraz Hrad Krasną Horkę( a i tam było co oglądać!). Dzień był dla nas wszystkich bardzo udany!:):)

Dzień 5 - 01 czerwiec
1. czerwca - Dzień Dziecka w słowackiej szkole uatrakcyjniły wybory Miss szkoły! Uczennice prezentowały się w różnych strojach, m.in. sportowych, sukniach wieczorowych, prezentowały swoje talenty oraz odpowiadały na pytania! Wszystko jak na wielkiej gali! Wybory uświetniały dodatkowo występy słowackiej grupy tanecznej prezentując Hip-Hop oraz nasze socratesowskie dziewczęta tańcząc swój układ! Po występie tłum skandował "Polaczki, Polaczki..."! Jednak godne podziwu to szkolny zespół muzyczny prowadzony przez nauczyciela p. Milana, który prezentuje wysoki poziom muzyczny. Naprawdę fantastyczny!:) Jury pracowało w pocie czoła (nasze zgodne gusty reprezentowała p. Ewa Ustjanowska) i wybrało NAJPIĘKNIEJSZE!:)

Dzień 6 - 02 czerwiec
Na szósty dzień pobytu zaplanowana była "opiekacka" czyli ognisko w amfiteatrze. Od 1966 roku odbywają się tu występy folklorystyczne pod Polaną. Są to największe imprezy kulturalne w tym rejonie, które odbywaja się w lipcu. Występom towarzyszą ludowa muzyka, śpiew i taniec z regionów całej Słowacji. Program w detvianskim amfiteatrze urozmaicają dodatkowe występy i wystawy ( stroje ludowe, rzemiosło, wyroby ludowych mistrzów)! To się nam "paci" czyli podoba jak pielęgnują swoje tradycje i kulturę!
Ale dośc historii! Teraz ognisko, które stanęło pod znakiem zapytania ze względu na "burke" czyli burzę, która przyszła niespodziewanie! Ale trudno sie dziwić, skoro to góry a Polana to największy szczyt w tym paśmie i przy okazji nieczynny wulkan! Pogoda była jednak na tyle łaskawa by rozpalić ognisko i upiec kiełbaski. Część czasu spędziliśmy w zadaszonym pomieszzeniu przy ognisku śpiewając piosenki polskie i "Slovenskie mamicki"! Kolejny udany dzień!:)

Dzień 7 - 03 czerwiec
Niedzliela to dzień z rodziną! Każda rodzina zaplanowała coś w tym dniu, np. wyjazdy i spotkania rodzinne, wycieczki do najbliższych miast. Tak właśnie spotkaliśmy się z uczniami i ich rodzicami, przypadkowo, np. w Banskej Bystricy. Piękne miasto, studenckie z przepiękną Starówką, nowoczesnym muzeum z wystawą poświęconą II. Wojnie Światowej i wiele innych ciekawych miejsc!:) Gorąco polecamy to miasto! Jest piękne!

Dzień 8 - 04 czerwiec
Nasz dzisiejszy cel to Bratislava! Wyjazd 6.00 i 200 km do przebycia! Bratislava przywitała nas słońcem! Pierwsze kroki skierowaliśmy w stronę Bratislavskiego Hradu. Wspaniała budowla usytuowana na wzgórzu góruje nad miastem majestatycznie. U stóp płynie Dunaj! Wokół roztacza sie panorama miasta. Przepięknie! Dużą atrakcją był "bratislavsky okruh" czyli przejażdżka po starej części Bratysławy prześliczną czerwoną kolejką. Znakomity pomysł. Polecamy wszystkim turystom, 30 min. a można zobaczyć wiele ciekawych miejsc! Atrakcjami numer jeden były "wyprawy" na wieżę Kamzik oraz wieżę UFO! Widoki z tych miejsc są tak niepowtarzalne, że aż trudno opisać! Pasuje chyba określenie nieziemskie!:):)A stara część miasta, wybrukowane uliczki, kawiarenki, fontanny, rzeźby, wszystko to tworzy niepowtarzalny klimat Bratysławy!
Przypomina nam się Kraków. Każdy kąt ma swoją historię! Chciałoby się zostać tu dłużej, zakosztować bratysławskiego życia... - żal wyjeżdżać! Dzień w Bratysławie był jednym z najbardziej udanych spośród wszystkich spędzonych na Słowacji! Wrócimy tu na pewno! Jeszcze nie wiemy kiedy, ale na pewno wrócimy!:):)

Dzień 9 - 05 czerwiec
We wtorek rano socratesowscy zostali podzieleni na 3 grupy. Każda grupa otrzymała 3 zadania do rozwiązania, liczył się czas i spryt! Pierwsze zadanie polegało na odnalezieniu odpowiedzi na pytania zapisane na karteczkach po słowacku, np. Podaj imię i nazwisko primatora Detvy, itd! Drugie to ułożyć z rozsypanki przysłowie w językach angielskim, niemieckim oraz słowackim: " Zakazany owoc smakuje najlepiej". Trzecie i ostatnie zadanie to ułożenie najciekawszej historyjki z przysłowiem z poprzedniego zadania! Uczniowie super się bawili krążąc po Detvie, szukając zadań i odpowiedzi! Świetna zabawa!
Druga część dnia to Den profesionalov! Na stadionie w Detvie odbywały się pokazy profesjonalistów: strażaków, służby zdrowia, policji i wojska. Program uświetniały wystepy zespołów tanecznych, orkiestry wojskowej, itp. Ciekawym pokazom towarzyszył żar z nieba, który lał się niemiłosiernie i nawet straż pożarna, która chłodziła wodą z gaśnicy nic na to nie mogła poradzić!:)

Dzień 10 - 06 czerwiec
I znowu pobudka 4.30 bo dziś w planie Tatry Wysokie! Boże jakie one są cudowne! Zajechaliśmy do miejscowości Tatry Wysokie ( tak, tak to nie pomyłka!) i idąc w górę zauważyliśmy dwie skocznie narciarskie. Pełni sił postanowiliśmy zdobyć jedną ze skoczni! Oj bolały nas nogi, ale gdy byliśmy już na górze poczuliśmy się wspaniale! Obiekt narciarski miał 120 m wysokości, 407 schodów oraz 26 belek startowych! Wiał tam silny wiatr, a siedząc na 26 belce można mieć niezłego stracha... oj ten nasz Małysz...:):) Po zejściu ze skoczni udalismy się nad jezioro Strbskie Pleso. Jeden widok piękniejszy od drugiego! Później pojechaliśmy do Tatrzańskiego Muzeum TANAPu w Tatrzańskiej Łomnicy, gdzie podziwialismy eksponaty: zwierzęta, rośliny górskie, stroje ludowe, obrzędy góralskie, itp. ( moglismy porównać z naszą tradycją góralską)!Ekspozycja bardzo ciekawa!
A później to już tylko zabawa na zjeżdżalni - Bobowa draha! W całej tej wyprawie smutny i przerażający akcent o widok setki ha lasów, a właściwie to ich brak po przejściu 2 lata temu trąby powietrznej!!! Zostały tylko powyrywane korzenie i pojedyncze drzewa. Widok tak przerażąjący i niesamowity że trudno opisać!

Dzień 11 - 07 czerwiec
Czwartek był pracowitym dniem w szkole! Jedna grupa wraz ze Słowakami zajęła się przygotowywaniem tradycyjnej potrawy słowackiej - "Bryndzowe halusky"! Jak im szło i jaki był efekt końcowy zobaczie na zdjęciach a ja tylko dodam, że były pyszne! Druga grupa miała bardziej artystyczne zadanie! Malowanie naszego logo na ścianach w klasopracowniach języka angielskiego i niemieckiego. Po skończonej pracy Polacy wybrali się do Starej Detvy do Muzeum Podpolanie, aby zapoznać się z historią, kulturą i tradycją Dety i jej mieszkańców!Było warto! A po obiedzie mieliśmy próbę ze szkolną kapelą prowadzoną przez p. Milana, nauczyciela tej szkoły. Grają świetnie i tego im zazdrościmy! Ale przynajmniej mamy Kasię Łazeba, która zadebiutowała na gitarze elektrycznej i wyszło jej wspaniale! Później Ala Dusza zaczęła śpiewać polskie piosenki, dołączyliśmy wszyscy, zaśpiewaliśmy Slovenskie mamicky! Próbę zakończył zespół
fantastyczną piosenką słowacką " Zhori vsetko, co mam"! Później uczniowie rozegrali mecz piłki siatkowej, Polska kontra Słowacja! Niestety Polacy ponieśli klęskę! Na szczęście była też inna konkurencja, w której Słowacy nie mieli żadnych szans - przeciąganie liny!:) Wszyscy świetnie się bawiliśmy!

Dzień 12 - 08 czerwiec
Piątek był dla nas wszystkich ważnym dniem! W Domu Kultury miał odbyć się tak jak i w Tuchowie " Dzień Polskiej i Słowackiej Kultury" i było to jakby podsumowanie i prawie zakończenie projektu! Ostatnie próby i przygotowania a jeszcze dzięki uprzejmości riaditela Ilavskiego mogliśmy zobaczyć jak jedna z zakladnych szkół w Detvie prezentuje tradycję i kulturę detvianską, rękodzieła artystyczne, stoiska z wyrobami detvianskimi... bardzo nam się podobało! Wróciliśmy szybko bo o godz. 10.00 nastąpiło otwarcie naszej imprezy! Na początku wspaniałe przemówienie dyrektora szkoły Bohuslava Ilavskiego, później prezentacja przygotowana przez nasza partnerską szkołę przedstawiająca działania nad projektem, wystepy romskiego suboru, kapeli szkolnej wraz z Katarzyną Łazeba, wspólnie zaśpiewaliśmy Slovenskie mamicki a najbardziej wzruszające było wyjście na scenę wszystkich socratesowskich uczniów! Rozległy się długie gromkie brawa! Było pięknie! Później wszyscy zostali zaproszeni na górę do sali, gdzie została
przygotowana wystawa z projektu, zarówno ich jak i nasze działania! Goście zostali przywitani chlebem i solą a honory gospodarza czynił oczywiście riaditel Ilavsky! Wystawa również cieszyła się zainteresowaniem! To był udany pokaz!:)
Po obiedzie chwila wolnego by pojawić się później w DK na dyskotece!:)

Dzień 13 - 09 czerwiec
Sobota a my w szkole! No cóż jak trzeba to trzeba! Pracowaliśmy nad naszym dziennikiem z pobytu, ostatnie wpisy do kronik, wspólne podpisy na pamiątkę! Zrezygnowaliśmy z wyjścia na kamieniołom i ogniska ze względu na upał! Za to rozegralismy końcowy mecz Polska-Słowacja ( nauczyciele wraz z uczniami)i tym razem Polska zwyciężyła!:)O godz. 12. udalismy się na wspólny obiad u Rytiera! To była prawdziwa "uczta" i każdy zamówił to, na co miał ochotę! Później rozstaliśmy się! Trzeba było zacząć się pakować i spędzić ostatnie chwile z naszymi słowackimi przyjaciólmi! Rodziny przygotowały naszym uczniom wspaniałe zakończenie pobytu ( wiemy to z ich opowiadań!)

Dzień 14 - 10 czerwiec
Wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć! Niestety! Nasze "złotko" czekało już w niedziele rano pod szkołą! Zaczęliśmy pakować nasze bagaże do autokaru ale jakoś nikt nie chciał się żegnać i wsiadać do "złotka"! Dlaczego? Było nam żal odjeżdżać! I to jest szczera prawda! Poczuliśmy, że kończy się coś pięknego, co przeżywaliśmy pierwszy raz! To był niesamowity etap w naszym życiu nie tylko szkolnym! Mamy tu juz swoich przyjaciół, swoich znajomych i było nam dobrze w Detvie! Riaditel też ze smutkiem powiedział, że wszystko ma swój początek i swój koniec! W końcu nastapiło pożegnanie z rodzinami i uczniami! I co widzieliśmy na własne oczy to szczere łzy rozstania! Musieliśmy w końcu wsiąść do autokaru i odjechać! Ale my nie mówimy jeszcze ostatniego słowa i tej przyjaźni i owocnej współpacy nie zaprzepaścimy! Jeszcze zrobimy wspólnie niejeden projekt!:) OBIECUJĘ!

|